Show newer

Jako osoba z wykształceniem energetycznym, traktuję wszystko poniżej 1 kV jako "niskie napięcie". Należy wziąć to pod uwagę, jeżeli przyjdzie wam mnie kiedyś zapytać, czy coś jest pod "wysokim napięciem".

To powiedziawszy, krzywię się, ilekroć widzę tabliczkę z ostrzeżeniem o "wysokim napięciu", i myślę sobie "nie ma opcji, żeby tam wcisnęli 110 kV".

techdirt.com/2023/08/14/wiscon
Did you know that on a mobile network, many many people might share the same IP Address? Pretty mundane thing.

There are other ways in which IPs are unreliable and don't mean a specific person. Again, lawmakers making very shallow assumptions here...

This is the same mistake Elon made and it bit him too.

Now, this might sound radical, but usually parenting prevents minors just fooling around all night (although gotta sleep too). Nanny state much?

How do you measure "accuracy"? Is it exaggerated marketing materials? Is it artificial tests in the lab?

Also, at scale, that is still a nightmare, and can effectively lock a lot of people out (who might quite vulnerable and / or disproportionately affected).

I've seen these systems going wrong in practice. Often, that is it, you are out.

#Portland #Oregon temps are cresting toward 105 degrees today, while the governor wants to allow developers to cut down shade trees and drain wetlands.

We don't need more land for affordable housing. We need better mass transit so we can infill and build over the blacktop that exacerbates the urban heat island effect.

Update:

It crashed. For a snake woman, I am surprisingly bad at Python.

Show thread

Bjarki the #corgi #puppy is something of a menace. But he makes up for it by being pretty darn cute.

@MoiraEve

"By using this service, you acknowledge TechCo as your feudal lord and master. Your only redress for perceived wrong is to humbly petition our Lord Chamberlain on Tuesday afternoons"

@szescstopni

New article in the journal, *Wetlands*: Phosphorus Fluxes in a Restored Carolina Bay Wetland Following Eight Years of Restoration #Wetlands #Restoration #Phosphorus doi.org/10.1007/s13157-023-017

Wszyscy mówią że teraz sprzęt jest kijowy i psuje się od razu, a dawniej to był sprzęt który w ogóle się nie psuł.

Właśnie skapłem się (szukając instrukcji) że pralkę zakupiliśmy równą dekadę temu :) do dziś nie było ani jednego serwisu, ani jednego czyszczenia etc... nawet się dowiedziałem dziś z instrukcji że posiada taki program xD

IMHO kupować dobry sprzęt nie szajs z chin i wtedy będzie działać... Warto też o niego dbać (sprawdzać kieszenie przed praniem etc.).

Największym problemem regionalnych pociągów w Polsce jest samochodocentryczne myślenie. Oficjele po prostu nie potrafią przestać myśleć o kolei jako o środku dojazdu dla uczniów, studentów i pracowników o niskim wynagrodzeniu — tych, którzy albo są zbyt młodzi, by móc prowadzić samochód, albo zbyt biedni, żeby nim się wozić.

Najwyraźniejszym tego objawem jest rozkład jazdy na mojej linii — w czasie "godzin szczytu" w dni robocze pociąg odjeżdża co 30-45 minut. Przychodzi sobota i nagle odstępy rosną do 2 godzin. Dwa z trzech pociągów wypadają — albo ujmując to bardziej dosadnie, większość jednostek pod banerem Kolei Wielkopolskich nie jeździ.

Trzeba tu wziąć pod uwagę, że większość wydarzeń kulturalnych w Poznaniu odbywa się właśnie w weekendy. Ograniczając rozkład jazdy, ludzie z obszarów podmiejskich są wprost odcinani od kultury.

Nie wspominam tu nawet o odwiecznym problemie "bany w nocy nie jeżdżą". Późnowieczorne wydarzenia odpadają, o ile nie zamierzasz czekać do "pierwszego" pociągu.

To nie jest tylko "złe". To obrzydliwy elityzm — wydarzenia kulturalne tylko dla mieszczuchów i wiary z samochodami. Ludzie z mniejszych miejscowości są tylko tanią siłą roboczą.

Sytuacja jest absurdalna i nie zmieni się, o ile nie zmieni się sposób myślenia. Pociągi są dla wszystkich, nie tylko dla biedoty. Są świetną rzeczą, a nie plamą na waszej "wspaniałej" przyszłości, w której każdy niemowlak ma własny samochód i uczy się prowadzić zanim nauczy się chodzić.

#Polska #KolejeWielkopolskie #Poznań #kolej #PKP #BezSamochodu

The English language is a wonderful thing, and we know some rules without knowing we know them.

‘Have you ever heard that patter-pitter of tiny feet? Or the dong-ding of a bell? Or hop-hip music? That’s because, when you repeat a word with a different vowel, the order is always I A O. Bish bash bosh. So politicians may flip-flop, but they can never flop-flip. It’s tit-for-tat, never tat-for-tit. This is called ablaut reduplication, and if you do things any other way, they sound very, very odd indeed.’ From ‘The Elements of Eloquence’ by Mark Forsyth.

#English #language

After all these years I’m rarely surprised by medical misogyny, but finding out that the research from the first ever tests on period products using blood instead of water were published LAST WEEK is one of those surprises.

Abandoning female genital mutilation/cutting (FGMC) is an emerging but costly parental investment strategy in rural Ethiopia

sciencedirect.com/science/arti

Show older
CleverLibre Social

CleverLibre Social is an inclusive social instance for open discussion, learning, and community.
All cultures welcome.
Hate speech and harassment strictly forbidden.