@AubreyDeLosDestinos są inne powody, żeby fajerwerków nie lubić, ale tłumaczenie, że się zwierzęta ogólnie boją wybuchów, nie ma sensu, skoro zwierzęta thrive na poligonach albo wracają wyjeść czereśnie po tym jak je odstraszono hukowcem po raz dwudziesty piąty xD
Jak zajmowałem się pacjentem to akurat leciała tv Trwam. Pokazywali Poligon Toruński.
Podobno duży i lesisty, z wyjątkowo dużą populacją jeleni.
Także wiecie, zwierzętom nie przeszkadzają wybuchy, bardziej przeszkadza człowiek (na poligonie go nie ma poza ćwiczeniami).
Jak Twoje zwierzątko dostaje bonkersa od fajerwerków to jest problem behawioralny, szczególnie nakręcany sprzężeniem od właściciela z anxiety—właściciel się denerwuje, bo wie, że pies się będzie denerwował, pies się denerwuje, bo właściciel się będzie denerwował i taka spirala denerwacji się robi.
A behawiorysta—i tak, to kosztuje, terapia kosztuje, piesek nie może sobie shitpostować na fedi, żeby odreagować—potrafi wyleczyć, bo ten strach nie jest naturalny.
Naturalne są jelenie na poligonie Toruńskim, które sobie tam żerują chętniej niż poza poligonem. Myślą sobie, „uuuu, ale jebła ta haubica, i tak lepiej, bo ludzi nie ma prawie zawsze i jest spokój”.
@magdaasitarz To dobry trener, bo chyba nie ma lepszej zachęty do trenowania niż radość i uśmiech na ustach <3
@HAK
I już ramionka chodzą.
Aaa wiesz, że byłam pierwszy raz w życiu dziś na siłowni?!
Bo Ty piszesz coś czasem o siłowni, to Ci się chwalę:)
Dziecko mnie zaciągnęło. Miałyśmy super śmiesznego trenera, który do mnie mówił "mamuśka" i w ogóle dałam radę i mi się podobało.
Najbardziej mnie śmieszyła bieżnia na zakończenie, maszerowałam i się śmiałam:)
@nomadbynature albo to resztki męża, co znowu zdjął skarpetki na środku salonu
Do niejedzenia śniadań też podchodziłem sceptycznie napojony nawykami oraz propagandą Big Breakfast, a okazało się, że nigdy mi się nie żyło lepiej i ten styl bardzo podpasował mojemu organizmowi i stylowi życia—od lat nie zjadłem śniadania.
Ludzie potrafią powiedzieć »nie« JPII, ale nie potrafią powiedzieć »nie« Tłustemu Czwartkowi.
I Wy myślicie, że to kler rządzi światem?
#sojlentGreen
Czy ja dobrze rozumiem, że jak zrobię w Norwegii to co Brevik to dostanę chatę tylko dla siebie, Internet, TV, pokój rekreacji, fajne widoki za oknem, będę dostawał posiłki, które mi ktoś zrobi, ludzie dadzą mi święty spokój, będę mógł się wyspać, nie będę musiał płacić za prąd, ogrzewanie, ciepłą wodę, ktoś inny będzie sprzątał, prał, zmywał…
i to tylko za cenę tego, że muszę być w tym samym miejscu cały czas?
Konto tymczasowe.