Albo ostatnio jak na fedi ktoś pieprzył, że trzeba utrzymywać leczenie ludzi co piją.
Przecież oni od każdej flaszki płacą podatki, więcej niż Ty.
Więc zarabiają na swoje leczenie.
To nie jest tak, że inni płacą za ich leczenie, bo inni nie odprowadzają do budżetu połowy ceny połówki, którą wypiją.
Jakbyśmy tak podliczyli to z nałogów ludzie bardziej utrzymują resztę, a nie na odwrót.
I podobnie jest z kierowcami co tankują.
Taki kierowca płaci do budżetu 10x więcej podatków niż ekowegan co sra po lasach rowerkiem.
A jak mnie wkurwia jak ktoś myśli, że jak ktoś pracuje jako kasjer to jest głupi i podczłowiek.
I to pośrednio robią ludzie tu na fedi jak np. pieją, że „jak ktoś jest za x to jest idiotą” albo „powinno się takim odebrać prawo głosu, bo nie wiedzą”.
Ty chyba kurwa nie wiesz, na czym polega demokracja.
Płaci podatki to głosuje i ma takie samo prawo jak każdy.
I ciągle ten powód, że ludzie nie lubią spać z zegarkami.
Ja mogę nawet ruchać w zegarku.
A i tak sygnet chcę.
ale co niszczeje? Przecież widać, że dachy nowe, więc woda nie zniszczy murów, elewacji, ani fundamentów.
To co tam niszczeje, bo nie widać?
Ja jako pasywny odbiorca chciałbym widzieć wpisy moich ulubionych profesoro/doktoro/CEOo z X/Threads w jednym miejscu, **nawet jakbym nie mógł z nimi wchodzić w interakcje** choć i to da się rozwiązać. Samo to ma dla mnie wartość, że nie musiałbym żonglować stronami/apkami.
Także tu nie chodzi wyłącznie o publikowanie, ale ja się nie muszę kurwa z niczego tłumaczyć, ani rozpisywać business plan publicznie xD
Ja np. nie potrzebuję się komunikować z Inceligencją na Wykopie.
Tak cudnego czytania bez zrozumienia nie wiedziałem praktycznie nigdzie.
Dlatego jak potrzebujesz, to musisz sobie zrobić wtyczkę do Wykopu, nie bronię, ale ja nie potrzebuję tam postować.
Każdy jest inny, każdy ma inne potrzeby.
Chcę się komunikować z interesującymi ludźmi:
jedni są na X, drudzy na Threads, trzeci na fedi.
Używanie osobnych apek/stron i postowanie tego samego po raz enty to overhead.
Mamy problem. Szukamy rozwiązania.
Można czekać na legislację†, a można samemu stworzyć narzędzia serwisy do tego.
Nie chcesz nie używaj, nie widzisz potrzeby, nie bronię. Ale kurwa nie imputuj mi, że nie wiem czego chcę albo nie rozumiem czego chcę.
To jest moje życie i gwarantuję, że wiem lepiej od Ciebie co mi jest potrzebne. Nie zmuszam do korzystania.
† https://www.wired.com/story/whatsapp-interoperability-messaging/
To jest takie myślenie: ktoś używa danego rozwiązania w sposób patologiczny (np. marki) więc rozwiązanie jest złe samo w sobie.
I jeszcze mnie to rozpierdala „Jak chcesz być obecny w wielu miejscach, to załóż sobie bloga i rzucaj linkiem”, bo nadal do rzucania tego linku przyda mi się rozwiązanie, gdzie rzucam go raz, i jest automatycznie rzucane na wszystkie serwisy, gdzie mam konta, zamiast jak troglodyta powtarzać się za każdy razem xD
Czyli jakby Aubrey rozumiał problem, ale mu się nie podoba, to ukrywa, że takie narzędzie jest pomocne pod warstwą indajrekcji.
Konto tymczasowe.