Pinned post

Rocznik 1996. Urodziłem się w Krakowie, gdzie też spędziłem prawie całe życie. Jebię PiS, KonfedeRosję, kler, Jana Pawła II, patriarchat i kapitalizm. Wierzę w dinozaury, nie w Biblię. Katoli chromolę. Tusk nie prowadzi mnie. Od lutego 2021 leczę się psychiatrycznie w związku zaburzeniami depresyjnymi, głównie na tle lękowym i zaburzonego rytmu dobowego. Przechorowałem kilka razy kiłę i rzeżączkę, byłem też zakażony HPV. Jestem działaczem społecznym i politycznym, członkiem Nowej Lewicy, od stycznia 2021 asystentem społecznym posłanki na Sejm RP profesorki Joanny Senyszyn, od grudnia 2021 członkiem Małopolskiej Rady Wojewódzkiej Nowej Lewicy. Od grudnia 2021 działam w kolektywnie Równoważnik. Od stycznia 2022 jestem członkiem stowarzyszenia Kuźnica w Krakowie. Współuczestniczyłem w zawieszeniu tęczowej flagi na Smoku Wawelskim w solidarności z Margot (sierpień 2020) oraz w performansie Dom szatana pod kurią krakowską (listopad 2020). Brałem udział w protestach w sprawie aborcji po tak zwanym „orzeczeniu” tak zwanego „Trybunału J. Przyłębskiej” (2020–2021), co skutkowało zatrzymaniem mnie przez policję, zarzutami i sprawami sądowymi o tamowanie ruchu oraz o użycie wulgaryzmu (prawomocne orzeczenia sądów na moją korzyść). W akcie protestu przeciw czczeniu zbrodniarzy wojennych oplułem popiersia „Łupaszki” i „Lalka” (2021). Współorganizowałem protest solidarnościowy z Babcią Kasią (2021). Dwukrotnie, we wrześniu 2015 i lutym 2023 brałem udział w wizytach studyjnych w siedzibie Parlamentu Europejskiego w Brukseli. W sierpniu 2018 nagłośniłem informacje o trollkontach wspierających kampanię Łukasza Gibały na prezydenta Krakowa (sprawę opisał Dawid Serafin). Wziąłem udział w konsultacjach społecznych ws. pominka Armii Krajowej w Krakowie (2019), Parku im. Wisławy Szymborskiej przy ul. Karmelickiej (2020) oraz zagospodarowania terenu Wesoła (2021). Jesienią 2021 nawiązałem współpracę z antyklerykalnym kolektywem Dość milczenia. W grudniu 2021 zabrałem głos na forum Rady Miasta Krakowa potępiając Marka Jędraszewskiego i apelując o odwołanie go z kapituły Medalu Cracoviae Merenti (wnioskowała o to Katarzyna Wójtowicz z Dość milczenia). W czerwcu 2022 zabrałem głos na forum Rady Miasta Krakowa krytykując pomysł organizacji tzw. Igrzysk Europejskich. W 2015 podjąłem studia MISH na Uniwersytecie Jagiellońskim (kierunek wiodący: historia), gdzie moim opiekunem naukowym przez pierwsze dwa lata był Bronisław Maj. Od lutego do czerwca 2017 studiowałem na Uniwersytecie Wiedeńskim w ramach stypendium Erasmus. Byłem laureatem stypendium rektora UJ dla najlepszych studentów (2016) oraz stypendium Funduszu Talenty (2016–2018). W kwietniu 2018 wziąłem udział w wyjeździe grupy studentów historii do Belgii, gdzie wygłosiłem referat podczas konferencji Between picture and word. The circulation of news in the times of the French Wars of Religion and the Dutch Revolt organizowanej przez UJ i Universiteit Antwerpen. Również w kwietniu 2018 byłem w komitecie organizacyjnym konferencji Wokół humanistyki – początek na UJ. Byłem członkiem Koła Naukowego Filozofii Prawa Towarzystwa Biblioteki Słuchaczów Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, z którym w marcu 2019 wziąłem udział w seminarium wyjazdowym „Różnorodność spojrzeń na prawo: od normatywnego po dyskursywne” w Węgierskiej Górce, gdzie wygłosiłem referat o tzw. „obrazie uczuć religijnych” (art. 196 kk). W 2021 zaangażowałem się w publiczną krytykę wiernopoddańczych wobec rządzącej skrajnej prawicy władz Uniwersytetu Jagiellońskiego. Protestowałem przeciw sankcjom dyscyplinarnym za mój protest ws. upamiętniania Łupaszki i Lalka. Wraz z kolektywem Równoważnik zaprotestowałem w grudniu 2021 przeciw stanięciu władz UJ murem za skompromitowaną, transfobiczną wykładowczynią. W wyniku publicznego nazwania rektora UJ reakcyjnym bucem zostałem zaszczuty przez zdegenerowaną kastę trzymającą władzę na UJ. Na wniosek sitwy Jagiellońskiej, tj. szesnaściorga dzieknek i dziekanów UJ zostałem ukarany naganą przez komisję dyscyplinarną UJ-owych patałachów. Decyzja o ukaraniu mnie została uchylona w styczniu 2023 przez odwoławczą komisję dyscyplinarną w związku ze skreśleniem mnie wcześniej z listy studentxx. Wyreżyserowałem trzy filmy krótkometrażowe: Hydrofobia (2013), Kury (2016) i Ad maiorem pastae gloriam (2017). Film Hydrofobia miał premierę podczas Gadającego Psa, a także publiczny pokaz w Małopolskim Ogrodzie Sztuki. Film Kury został zakwalifikowany do Panoramy Filmu Polskiego na 56. Krakowskim Festiwalu Filmowym oraz do konkursu Filmowa Młoda Polska na 20. Festiwalu Lato z Muzami. Film Ad maiorem pastae gloriam miał publiczną premierę w klubie Pauza w Krakowie w lutym 2017. Wystawiałem moje prace na trzech indywidualnych wystawach fotografii: Febbraiata Romana w Café Gołębia 3 (2014), At 50, everyone has the face he deserves w hallu VII Liceum Ogólnokształcącego w Krakowie (2015) oraz The Fading Companion Guide to Memory w sekcji Fringe Miesiąca Fotografii w Krakowie, w kinie Mikro (2021). Moje fotografie znalazły się na łamach internetowego kwartalnika MULTImedia oraz były prezentowane w klubie Hevre w Krakowie na pokazie Niepodległa (2018). Byłem uczestnikiem wystawy zbiorowej Nasz ogródek w ramach Krakersa (2021). Prowadziłem bloga fotograficznego Trash Container (2014–2019). Od października 2020 do kwietnia 2023 byłem sekretarzem ds. programowych i komunikacji w Galerii Olympia. Wcześniej, od 2014 działałem tam jako wolontariusz zajmując się dokumentacją oraz prowadzeniem kanału galerii w social mediach. Jako model współpracowałem z następującymi twórcami: Andrzej Pilichowski-Ragno (Ambiente, wyd. Fundacja Freda Gijbelsa, 2014), Bogusław Bachorczyk (od 2018), Bogumił Książek (od 2018), Michał Sosna (aka No Pic No Chat; od 2019), Krzysztof Marchlak (od 2020), Edmund Krempiński (od 2021), Stanisław Wielopolski. Wystąpiłem w teledysku Lisy Gerrard i Jules’a Maxwella Deshta (Forever) w reżyserii Michała Sosny (2021) oraz filmie Edmunda Krempińskiego SKRAJ (Edge, 2022), zakwalifikowanym do programu Post Porn Film Festival w Warszawie (2023). Byłem redaktorem bloga „Piękno neurobiologii” (2010–2017), a także sekretarzem mojego dziadka Jerzego Vetulaniego w kilku ostatnich latach jego życia, prowadziłem jego kanały w mediach społecznościowych oraz częściowo korespondencję. Opublikowałem teksty wspomnieniowe o moim dziadku Jerzym Vetulanim w The International Network for the History of Neuropsychopharmacology (2018) oraz w publikacji Wybitni uczeni we wspomnieniach. Jerzy Vetulani wydanej przez Biuro Upowszechniania i Promocji Nauki PAN (2019). W biografii Piękny umysł, dzikie serce autorstwa Katarzyny Kubisiowskiej (2022) zostały zacytowane moje wypowiedzi oraz zostały opublikowane trzy fotografie mojego autorstwa. Od 2010 angażuję się w rozwijanie Wikipedii, Wikimedia Commons, Wikicytatów i Wikidata. Publikowałem na Krowoderska.pl, w krakowskiej Wyborczej, w Artes (piśmie MISH UJ) oraz Societas Historicorum (piśmie Koła Naukowego Historyków Studentów UJ). W czerwcu 2014 prowadziłem wydanie specjalne Gadającego Psa. Udzieliłem wypowiedzi do projektu Krzysztofa Wodiczko Niebo nad Krakowem. LGBT mówi. Dronowy pokaz na Rynku Głównym (2021). Transkrypt mojej wypowiedzi znalazł się w publikacji towarzyszącej projektowi wydanej przez MOCAK. Od 2014 pracuję w instytucjach kultury jako bileter, od 2022 także jako szatniarz. W 2016 pracowałem przez kilka miesięcy jako barman. Interesuję się historią, filmem, malarstwem, architekturą, literaturą, fotografią, teatrem, samorządem, polityką, filozofią, sprawami społecznymi, sztuką współczesną.

"Brak kwestionowania kapitalizmu służy wyłącznie tym, w których interesie jest podtrzymanie tego systemu".

Przeszło 80 lat po Einsteinie Jan Żelazny i Tosia Lewczyk z Akcji Socjalistycznej raz jeszcze pytają "Dlaczego socjalizm"?

Ich esej w wersji audio znajdziecie dziś na naszym YouTube (premiera o 17:00)!

youtube.com/watch?v=UP9vVSvPDo

"Gospodarcza anarchia społeczeństwa kapitalistycznego w swej obecnej formie jest moim zdaniem prawdziwym źródłem zła."

Tekst eseju socjalisty Alberta Einsteina "Po co nam socjalizm?" z którego pochodzi powyższa wypowiedź znajdziecie w wersji audio na naszym kanale na YouTube.

youtube.com/watch?v=0zXrVHTqRv

Historia wszystkich dotychczasowych społeczeństw jest historią walk klasowych!

W kolekcji audiobooków na naszym kanale YouTube znajdziecie między innymi tekst "Manifestu partii komunistycznej" Karola Marksa i Fryderyka Engelsa.

Posłuchajcie koniecznie!

youtube.com/watch?v=dlr5PYY1uE

– Europa musi się przebudzić! To jest kwestia przetrwania naszej Zachodniej cywilizacji! Na granicach wkrótce stanie ponad 100 milionów migrantów! – czy to słowa z wiecu Konfederacji? A może AfD? Nie to Donald Tusk na wiecu w Morągu straszył jednych ludzi innymi ludźmi.

Żeby uśpić sumienie publiczności, opowiadał, że chciałby skończyć z pushbackami („które są nielegalne”), ale dopóki granica nie jest superszczelna, to najwyraźniej musi je kontynuować.

To nie jest żadna nowość dla osób zajmujących się sytuacją na granicy, że nic od czasu odejścia rządu PiS się nie zmieniło i nadal ta sama polityka jest kontynuowana.

Od początku kadencji rządu Donalda Tuska, Straż Graniczna wyrzuciła z Polski na terytorium Białorusi co najmniej sto osób – informuje Grupa Granica. Przypomnijmy, wyrzuciła na teren tzw. sistiemy, czyli strefy przygranicznej kontrolowanej przez reżimową Białoruś. Tam ludzie są bici, szczuci psami, siłą wypychani do Polski. A potem są z powrotem wypychani przez Polaków. I tak trwa ta „zabawa” kosztem zdrowia i życia ludzi.

Cały tekst:
wolnelewo.pl/na-granicy-bez-zm

Inflacja! Paragony grozy! Pińcetplusy na wakacjach i feriach! Tym lubią straszyć nas cyklicznie niektóre media.

Tymczasem, ceny mieszkań wzrosły średnio o 102 proc. przez ostatnie 9 lat. Od 73 proc. w Kielcach do 131 proc. w Krakowie, przy skumulowanej inflacji 48 proc. w tym czasie. W Warszawie i Łodzi 101 proc., we Wrocławiu 109 proc. itd. Informacje te podał dział analiz biura maklerskiego Pekao.

Cały tekst:
wolnelewo.pl/ceny-grozy/

#mieszkania #gospodarka

Jeśli lubicie czekoladę, sugerowałbym zrobić zapas. Ceny kakao na rynkach światowych gwałtownie rosną. Kontrakty terminowe wzrosły o prawie 40% od początku roku.

Przyczyną jest susza w Afryce Zachodniej spowodowana przez El Niño spotęgowane przez zmiany klimatyczne. W tamtym rejonie świata produkuje się trzy czwarte kakao na świecie.

Cóż, niektórzy cieszą się, że „będzie ciepełko, będzie fajnie”. No więc macie swoje „ciepełko”. Jeśli dalej tak będzie to wyglądało, to nie tylko za czekoladę będziecie płacić krocie, ale za zwykły chleb.

Swoją drogą rozmaici denialiści klimatyczni lubią zadawać pytanie „a co jeśli naukowcy się mylą i żadnego problemu nie ma?”. Owszem nauka ma w zwyczaju, w przeciwieństwie do rozmaitych wierzeń, korygować swoje błędy. Na razie jednak nic nie skazuje na to, żeby ta korekta szła po ich myśli.

Raczej nie biorą wszak pod uwagę, że szacunki dotyczące skali globalnego ocieplenia mogą być nie tyle przesadzone, co wręcz niedoszacowane.

Tymczasem bardzo prawdopodobne, że ocieplenie w epoce przemysłowej rozpoczęło się już w połowie lat sześćdziesiątych XIX wieku, a teraz przekroczyło „alarmowe” 1,5 stopnia C. Tak wynika z opublikowanego w „Nature Climate Change” badania warstw sprzed 300 lat zachowanych w gąbkach żyjących u wybrzeży Puerto Rico.

Cały tekst:
wolnelewo.pl/zmiany-klimatyczn

#klimat #gospodarka

No i kolejna krótka pasta. Subskrypcje, lajony, komcie, szery PLIS. Chyba, że się bardzo nie spodoba - to wtedy raczej nie
youtu.be/DR1zvuApSew?si=Cfkgok

Franciszek Ptak był chłopem, bieńczyckim karczmarzem i politykiem w Galicji i II RP. Był wspomniany w „Weselu” Stanisława Wyspiańskiego, pisali o nim Wincenty Witos i Tadeusz Boy-Żeleński. Dlaczego w najnowszej Encyklopedii Krakowa nie ma o nim wpisu?

franekvetulani.eu/w-drugim-wyd

Cyrk sejmowy osiągnął dzisiaj apogeum. Wąsik z Kamińskim próbowali, używając Kaczyńskiego jako tarana, wejść na teren Sejmu. Przepychali się ze strażą marszałkowską.

PiS złożył też projekty uchwał o tym, że trwa zamach stanu, a sejm nie istnieje. Chcą więc wejść do Sejmu, którego nie ma ich zdaniem. Tak więc wygląda na to, że szefostwo PiS, wbrew rozsądkowi i wątpliwościom niektórych posłów tej partii, postanowiło iść na zwarcie i klimat jak w USA, czyli w stylu szturmu „prawicowego bizona” na Kongres.

To jest w stylu obecnej prawicy światowej ogłaszanie, że oni nie uznają wyborów i wobec tego mogą szturmować parlament, bo im się władza słusznie należy z urodzenia, jak Trumpowi.

Kaczyński próbuje wywołać jakieś „romantyczne” odruchy w elektoracie, ale jedyne co pokazuje to bezradność. I o ile na pewno części „godnościowego” elektoratu ten romantyzm trafi do serca, to jednocześnie zniechęci tę część pragmatyczną wyborców, którzy głosowali na PiS nie dlatego, że kochają posłów PiS razem z ich ideologicznymi wzmożeniami, ale dlatego, że oczekiwali załatwiania konkretów. To są głównie tzw. „wyborcy socjalni”, w większości warunkowi. Ci szczególnie oczekują sprawczości, a nie cyrku.

Cały tekst:
wolnelewo.pl/szturmik-na-sejm/

#polityka #sejm

„Inflacja spada na łeb na szyję” – informuje biznesowa Wyborcza. Szok, niedowierzanie! To jednak nie będzie drugiej Grecji i czwartej Wenezueli? A nawet hiperinflacji?

A przecież nie zlikwidowano głównych rzekomo powodów generowania inflacji, tj. 800 plus i wzrostu płacy minimalnej. Jak to możliwe? Libkowi pseudoekonomiści może by skrobali się w głowę, zastanawiając się, gdzie popełnili błąd, gdyby mieli choć trochę przyzwoitości. Ale pewnie za miesiąc znowu będą straszyć szóstą Grecją i osiemnastą Turcją. Jeśli ideologia nie przystaje do rzeczywistości, tym gorzej dla rzeczywistości.

Cały tekst:
wolnelewo.pl/gdzie-ta-hiperinf

#gospodarka #inflacja

OK. Nagrałem najnowszą pastę. Cóż mogę zrobić poza prośbą o subskrypcje, kliknięcie w dzwona, lajki, komentarze i szery (ech, wiem że jutub korporacyjny)

youtu.be/Vu3td-9gmLw

Zmęczony wracałeś po pracy tramwajem. Wstałeś, żeby poprawić sobie spodnie, ale widocznie za szybko, bo pojawiły ci się mroczki przed oczami. Usiadłeś znowu, ale mroczki nie znikły przez minutę, a ty nie czułeś, żeby kręciło ci się w głowie, ani nic podobnego. CO DO KROĆSET. Zerknąłeś na osobę obok, która machała sobie dłońmi przed nosem, po czym rzuciła - CO U LICHA! I w całym tramwaju dało się słyszeć różne wyrazy zdumienia - CO NA RANY CHRYSTUSA, NA MIŁOŚĆ BOSKĄ, a nawet wulgarne CO DO CHUJA.

Coś cię tknęło i wyciągnąłeś telefon, żeby nagrać filmik. Okazało się, że mroczki, proporcjonalnie mniejsze, są też zarejestrowane na wideo. A WIĘC TO JEST NA ZEWNĄTRZ. TO NIE JEST W NASZYCH GŁOWACH.

Zajrzałeś na portale informacyjne i okazało się, że jest to fenomen ogólnoświatowy.

W ciągu kilku dni powstały różne teorie.Np. Carlo Rovelli na początku sugerował, że mogą być to… martwe piksele czasoprzestrzeni. Wg teorii kwantowej grawitacji pętlowej czasoprzestrzeń jest dyskretna, składa się z malutkich niepodzielnych ziarenek czasu i przestrzeni w wielkościach Plancka. Rovelli na początku sugerował, że jest możliwe, iż z jakichś względów na początku, chwilę po wielkim wybuchu, były wyrwy w ciągłości tych ziarenek, właśnie martwe piksele, i wraz z rozszerzaniem się wszechświata wyrwy w przestrzeni mogły osiągnąć widzialne rozmiary i Ziemia przechodziła właśnie przez taki obszar. Następnego dnia jednak sam Rovelli przyznał, że jest to bez sensu, nawet z punktu widzenia jego teorii.

Oczywiście szybko pojawiły się teorie sugerujące, że to ciemna materia. Choć pochłanianie światła, fali elektromagnetycznej, nie jest zgodne z typową charakterystykę hipotetycznej czarnej materii, jednak w inny sposób owe mroczki zdawały się nie reagować ze zwykłą materią - dlatego nie można było ich zbadać.

Pochłanianie promieniowania elektromagnetycznego sprawiło, że temperatura Ziemi zaczęła spadać - nie była to do końca dobra wiadomość, bo gwałtowność zmian doprowadziła do licznych ekstremalnych zjawisk pogodowych.

Pierwsza globalna panika wybuchła, gdy Neil deGrasse Tyson ogłosił w CNN, że jeśli kosmiczne mroczki oddziałują grawitacyjnie, może to doprowadzić do destabilizacji Układu Słonecznego, drastycznych zmian orbit, a nawet zderzenia z innymi planetami lub Księżycem.

Na początku myślano, że aby zbadać, czy mroczki oddziałują grawitacyjnie, trzeba oszacować jak szeroko rozpościerają się w otaczającej Ziemię przestrzeni. Wkrótce jednak zaobserwowano, że mroczki powoli opadają i niknął pod powierzchnią Ziemi. Ponieważ opór powietrza nie mógł na nie oddziaływać, powolne opadanie oznaczało dużo mniejsze oddziaływanie grawitacji Ziemi na mroczki, niż na regularną materię. Siły oddziaływania samych mroczek nadal nie można było jednak ustalić.

Druga panika wybuchła, gdy zauważono, że mroczki nieznacznie gęstnieją, robi się ciemniej. Neil deGrasse Tyson w CNN ogłosił, że jeśli tendencja się utrzyma, to w przeciągu kilku lat temperatura na Ziemi wyniesie tylko 100 stopni Kelwina.

Przerażony położyłeś się spać. A więc tak się wszystko skończy? Po prostu? Wszystko? Nawet pieśni po nas nie zostaną? A może, jeśli wszystko zamarznie, to gdy obcy do nas trafią, łatwiej będzie im odtworzyć wiedzę o naszej cywilizacji? Kto wie, może przy pomocy potężnej Sztucznej Inteligencji będą w stanie odtworzyć nawet niektóre zamrożone mózgi? Ta myśl cię uspokoiła i pomogła zasnąć.

Gdy obudziłeś się, kilka sekund po otwarciu oczu poczułeś jakąś ulgę i dopiero po minucie dotarło do ciebie, że kosmicznych mroczek już nie ma. CO DO KROĆSET! Sięgnąłeś po telefon, żeby przejrzeć portale informacyjne. Okazało się, że wszystkie mroczki zniknęły pod powierzchnią Ziemi i prawdopodobnie będą koncentrować się w jej jądrze. Pomiary wskazywały, że siła grawitacji Ziemi nieznacznie się zwiększyła. 1 kg ważył teraz 1 kg i dwa mikrogramy.

Po kilku miesiącach zdałeś sobie sprawę, że twoje życie i świat w ogóle się nie zmieniły. Ech - pomyślałeś - może lepiej by było jednak, gdybym zamarzł, a potem jakiś Obcy odwiedzili Ziemię, i odtworzyli mój mózg, może wtedy by się coś w końcu zmieniło.

Wyszedłeś wynieść śmieci. Niskie jeszcze Słońce odbijało się złociście od okien bloków mieszkalnych i ogarnęła cię jakaś niewytłumaczalna pogoda ducha. Miałeś wrażenie, jakby wywołało ją jakieś dobre wspomnienie, ale żadnego wspomnienia nie było.

W śmietniku grasowała sroka szukając pożywienia.

- Ech sroczko, sroczko - powiedziałeś - tyle się działo i znowu nic się nie zmieniło.

Sroka się odwróciła i ku twojemu zdumieniu odpowiedziała - Ponieważ nic się nie zmieniło, niedługo zmieni się absolutnie wszystko.

- Ależ Pani sroko, Pani mówi ludzkim językiem? ! - pytasz się zdumiony - Czy wszystkie sroki mówią ludzkim językiem?! A może… może jesteś chińskim dronem szpiegowskim?

- Ech, za dużo już powiedziałem, szkoda strzępić dzioba - odpowiedziała sroka szykując się do odlotu. Na pożegnanie rzuciła jeszcze - I nie jestem Pani sroka, jestem niebinarny i używam męskich zaimków.

Gdy w firmie wprowadzili 4-dniowy dzień pracy, nikt nie protestował, wszyscy się tego spodziewaliśmy i wiedzieliśmy, że to nie wina naszego pracodawcy i że nic nie może zrobić. Po prostu panowała grobowa cisza, nie było wesołych pracowniczych rozmów, co druga osoba sunęła korytarzami ze wzrokiem utkwionym w podłodze. Gdy usłyszałem, że ktoś się zaśmiał z jakiegoś żartu, tylko na chwilę wprowadziło to pogodę ducha, bo zaraz przypomniało o tym, że tak tu było codziennie i że na długo ta wesołość już nie powróci.

I nadszedł ten dzień. Nie wiedząc jak go przetrwam, postanowiłem pójść na zakupy. Po drodze mijałem pracownice dyskontu, na której też widocznie wymuszono dzień wolny. Siedziała na ławce i tępo wpatrywała się w przestrzeń. Zdawało mi się, że bezgłośnie mamrocze "kartą, tak jak zwykle?".

W końcu wróciłem do mieszkania. Pomyślałem, nie wiem, może pogram w jakąś gierkę, choć poczucie braku dotychczasowego wkładu we wzrost PKB wywołało świadomość, że wszystko to będzie zanieczyszczone przez poczucie winy.

Włączyłem laptopa. W rogu pulpitu zobaczyłem ikonkę Excela… i to przechyliło czarę… załkałem.

Dlaczego skurwysyny musieliście mi to zrobić. Dlaczego musieliście mi to odebrać.

"Nie możemy zajmować się archiwami", mówi - poseł o czasach rządów PO-PSL. Poseł tej samej partii, która żywo uczestniczyła w rozkręcaniu w Polsce histerii lustracyjnej. Obłuda level maximum, PO=Plebania Obłudników. Piszę to jako dumny wnuk SB-ka.

Szanowni Państwo, będę teraz nagrywał niektóre stare pasty i to jest pierwsza - jeśli Wam się spodoba, proszę o udostępnianie i lajeczki i w ogóle, no i błagam subskrybujcie mój nędzny kanał, to będzie tego więcej. 
youtu.be/JpdQeNKypdk

Prasa biznesowa płacze, że rząd nie likwiduje wolnych niedziel w handlu. Ano, to jest jedna z tych obietnic PO za której realizacją nie tęsknię.

Co ciekawe nie tęskni za tym nie tylko większość pracowników i pracownic, ale nawet większość… biznesu. Dziennik Rzeczpospolita tak niedawno prezentował głos sporej części tego środowiska:

„Choć firmy mówiły o utraconych obrotach, teraz to się zmieniło. – Nie cieszymy się z niedziel, otwarcie powiem, my do nich dokładamy – mówi Marcin Grabara, prezes Rossmann SDP. – Nikt nie chce pracować w niedzielę, bez względu na to, czy mu się płaci podwójnie czy nie – dodaje”.

Inni też nie mówią szczególnie entuzjastycznie. – Przywrócenie handlu w niedziele wymaga analizy rynku. Trzeba wziąć pod uwagę takie czynniki, jak interes konsumentów i pracowników, zmiana nawyków zakupowych, sytuacja na rynku pracy, inflacja, wysokie koszty działalności – mówi Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

wolnelewo.pl/branza-nie-chce-l

#pracownicy #gospodarka #handel

Co my biedni zrobimy z czasem wolnym po wprowadzeniu czterodniowego tygodnia pracy? Nad takim oto problemem postanowiła pochylić się osoba prowadząca konto mBank Research na X/Twitterze.

Oczywiście środowiskom probiznesowym chodzi o to, żeby wywołać poczucie zagrożenia w tej sprawie, więc pytanie było postawione w ten sposób: „Czego najbardziej się boicie?”. Nie o wyzwania, kwestie problematyczne tu idzie, ale o wywoływanie poczucia lęku przed taką „nowością”, która niekoniecznie podobać się musi kapitałowi.

Jeden z lęków prezentowanych przez autora pytania: „Że ciężko będzie ten czas wolny zagospodarować i popadniecie we frustrację związaną ze stratą czasu? Czyli inaczej: nuda”.

Ano, to jest konflikt pomiędzy osobami, które potrafią sobie wyobrazić życie poza pracą i pracoholikami, którzy nie potrafią powiedzieć sobie stop. To poczucie „straty czasu”, kiedy nie zapier… to znaczy nie pracuje się dla firmy, jest raczej tematem do przepracowania na terapii. Na pewno nie powinno być fundamentem, wokół którego budujemy świat pracy. Dla siebie i dla innych, którzy jednak pracują zarobkowo, żeby żyć, a nie żyją, żeby pracować.

Cały tekst:
wolnelewo.pl/co-my-zrobimy-bez

#gospodarka #praca #pracownicy

"Jego dziadek, Jerzy, choć też kontrowersyjny, bo choćby popierał narkomanie, to mial jakiś dorobek, członek PAN, publikacje o neurobiologii, główny redaktor jednego z czasopism popularnonaukowych i o dziwo znajomy Papieża Jana Pawła II. Wnuczek zatrze jakiekolwiek dobre skojarzenia z tym nazwiskiem wśród przyzwoitych ludzi"

Show older
CleverLibre Social

CleverLibre Social is an inclusive social instance for open discussion, learning, and community.
All cultures welcome.
Hate speech and harassment strictly forbidden.