Kolejny przewał z maturami? Jerzy Sosnowski nie oskarża pochopnie nikogo, ale zwraca uwagę na pewne statystki, które sugerują, że przy ocenianiu gtegorocznych matur z języka polskiego doszło do bardzo poważnych niedopatrzeń, a może nawet do celowych przewałów, mających wykazać wyższość szkół publicznych nad niepublicznymi.
https://jerzysosnowski.pl/2023/07/11/szwindel-z-matura/
MEN może teraz przekonywać, że szkoły publiczne o wiele lepiej niż niepubliczne przygotowują do matury, ale, o ile to prawda, oznaczałoby to, że nie tylko system oceniania matur, ale sam system ich konstruowania, jest zasadniczo spierdolony.
W wielu państwach narastają absurdy związane z edukacją przeduniwersytecką i kończącymi ją egzaminami, które decydują, czy młoda osoba będzie mogła się dalej rozwijać, czy nie. W Korei Południowej rozważa się zmniejszenie trudności Suneung – państwowego egzaminu, od którego wyników zależy, czy pójdzie się na studia, czy nie. Zanim jeszcze nauczą się chodzić, dzieci są już zapisywane do dodatkowych szkół, które mają im pomóc zdać ten egzamin,
Swego czasu śledziłem dość powszechne małe przewały, które nauczyciele robili by przepchnąć więcej zdających (i zapewne podnieść prestiż szkoły), potem straciłem do tego zapał. Teraz ciekaw jestem, czy pod ttym względem cokolwiek się zmieniło.
https://szescstopni.wordpress.com/2013/05/03/nie-lekajcie-sie-maturzysci/