Testowanie to skomplikowany proces, wymagający od osoby czy instytucji testującej dużej wiedzy, wnikliwej znajomości tematu, świadomości wystepowania fałszywych pozytywów i fałszywych negatywów. Kiedy policja stosuje testy, których dystrybutor wyraźnie wskazuje bardzo wyśrubowane warunki ich przeprowadzania, sytuacja robi sie niebezpieczna. Jeżeli miałxś jakies doświadczenia z szarlatanami oferującymi cudowne leki na twoją chorobę, to mogłxś usłyszeć, że olej z węża nie zadziałał na twojego raka, bo użyłxś trzy krople, a nie dwie i osiem dziesiątych tak jak w instrukcji, i zrobiłxś to nie punktualnie o północy astronomicznej, tylko o północy zegarkowej. A wąż, z którego brałxś krople, nie był idelanie czarny, #000000, tylko lekko #010702. A poza tym trzeba było podać w CMYKu, a nie RGB.
Idea prostych testów jest strasznie kusząca. Cyk, i załatwione. Nie ważne, czy słusznie, czy nie. Soczewica koło miele młyn.