Show newer

The neighbour is a good person, but a cat person, and has very little experience with dogs. Also, his cars are always clean, and mine are not, so it was obvious who would drive to the vet.

Show thread

A neighbour sent me a message today in the morning.

– Do you know them?

In our sparsely populated hamlet we know most of the dogs, and those didn't look familiar.

– One of them has an injured leg – the neighbour said when I called him.

We are almost there folks hang in there

2020 ▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓░ 390%

I love visiting my in-laws, in part because my FIL has amassed a sizeable selection of whisky over the years. Every night my MIL says "drink as much as you want, he'll never finish it all on his own," and by the time she's finished that sentence my FIL is already happily pouring drams for himself and for me and my wife. Truly the gates of heaven will be open for these two when their time comes.

Niedawno na moim facebookowym peju jeden ze śledzących go zapytał mnie, co można polecić z niemieckiego ekspresjonizmu.

Pytanie Marka jest fajne, ale trudne, bo wiele zależy od tego, jak szeroko rozumiemy niemiecki ekspresjonizm i na ile komfortowo osobom, które sięgnęłyby po tę polecankę, wchodzi kino nieme w ogóle.

Generalnie rzecz biorąc, sądzę, że na początek lepiej mogą podejść (zwłaszcza osobom, które wcześniej nie miały wiele lub w ogóle do czynienia z kinem niemym) filmy bardziej "teatralne", ze scenografią nie pretendującą do realizmu.

Na początek polecałbym "Gabinet doktora Caligari", jako początek niemieckiego ekspresjonizmu na pełnej, a do tego film, który, przynajmniej z mojej perspektywy, ogląda się dobrze do tej pory ze względu na to, jak bardzo jest odrealniony – "Studenta z Pragi" na start nie polecam, choć sam lubię, bo dla osób nieprzyzwyczajonych do wczesnego kina niemego może być nie tylko powolny, ale i komiczny.

Jeśli "Gabinet doktora Caligari" podejdzie, to dalej ruszyłbym z "Golemem", bo jest fajny wizualnie (bardzo caligaryczne dekoracje), do tego jest ciekawy tematycznie. No i jeśli lubi się filmowe horrory Universalu, to można go oglądać przez pryzmat "Frankensteina" z Karloffem. W dalszej kolejności, idąc tropem caligarycznej scenografii, można sprawdzić "Genuine", ale już niekonieczne.

Po początku z nurtem fantastycznym zrobiłbym drobny skręt w kierunku realizmu społecznego Kammerspiel. Tu polecałbym przede wszystkim wybitnego "Portiera z hotelu Atlantic", żeby przekonać się, jak może wyglądać pełnometrażowy film fabularny z okresu kina niemego pozbawiony plansz tekstowych (co należy podkreślić: już na poziomie konceptu, a nie dlatego, że zaginęły) i czy to działa. Jeśli ekspresjonizm realizmu społecznego podejdzie, to następnie polecałbym sprawdzić "Schody kuchenne".

Po Kammerspiel można ponownie zwrócić się w kierunku kina fantastycznego. Na tym etapie podróży proponowałbym jednak sięgnięcie nie po grozę, lecz po protoplastów kina science-fiction i fantasy. Czyli po dwa widowiskowe filmy Fritza Langa.

Radziłbym zacząć od "Metropolis", bo choć ze współczesnej perspektywy nie jest to kino zbyt dynamiczne, to bardzo fajnie zapowiada późniejszą filmową fantastykę, a tropy, które się tam pojawiają, będą wracać w licznych filmach. I nie chodzi mi tylko o bezpośrednie inspiracje w "Łowcy androidów", ale samą formułę dystopijnej fantastyki oraz motywy, z którymi kino sci-fi się kojarzy (przede wszystkim roboty).

W dalszej kolejności polecałbym dwuczęściowe "Nibelungi", ale oglądanie nie w kluczu adaptacji legendy, lecz prekursora fantasy oraz – a sądzę, że nie jest to przesada – blockbusterów. To również jest rzecz ze współczesnej perspektywy dość niemrawa, ale piękna wizualnie, a i niemrawość można sobie całkiem dobrze wytłumaczyć kontekstem operowym.

Taki mini-przegląd niemieckiego ekspresjonizmu domknąłbym filmem "Nosferatu: Symfonia grozy". Z kilku względów – raz, że zbliża się remake w reżyserii Eggersa, dwa, że to ciekawe doświadczenie w zakresie tego, jak straszyło naprawdę stare kino, a trzy, że odcisnął spory wpływ tego filmu na późniejsze kino grozy, a nawet wampiryczną pop-mitologię (przede wszystkim: Nosferatu jako jedna z odmian wampirów w późniejszych tekstach kultury).

Jeśli taka przebieżka podejdzie, to można szukać dalej.

Wówczas poleciłbym sprawdzić któryś z filmów nowelowych – najlepiej "Zmęczoną śmierć", może "Gabinet figur woskowych" , ale to po "Zmęczonej śmierci", ewentualnie, ze względu na to, że jest to rzecz starsza, "Opowieści niesamowite" z 1919 roku

Później można obejrzeć dwuczęściowego "Doktora Mabuse" w kluczu pierwocin filmu fabularnego – trzeba jednak do tej produkcji podejść ze świadomością, że jest długaśna. A na koniec – jeśli uznamy ten film za przedstawiciela niemieckiego ekspresjonizmu, no ale podobny dylemat można mieć już w odniesieniu do "Doktora Mabuse", który czasem czytany jest jako film zrealizowany w kontrze do formuły ekspresjonistycznej poprzed jego realizm psychologiczny – "M - Morderca", który jest rewelacyjny sam w sobie, a dodatkowo działa dobrze jako protoplasta bardziej współczesnych filmów o seryjnych mordercach. Na koniec – żeby dopełnić przegląd najważniejszych tytułów – dorzuciłbym jeszcze "Fausta".

Tak prezentowałby się pełny plan mojej propozycji podróży przez niemiecki ekspresjonizm filmowy. Ale, jak wiadomo, ile ludzi, tyle opinii. Jeśli macie własne propozycje, co warto sprawdzić i w jakiej kolejności, to podzielcie się opiniami.

One of my quiet guerrilla tactics against book banners is to buy banned books at the thrift store and place them in Little Free Libraries:

littlefreelibrary.org/about/bo

#books #novel #KidLit

The irony of the Nikki Haley "states rights" Civil War cause of "freedom" from the "tyranny of a federal government" "denying the rights of individual states to self-determination on slavery" is that those modern human enslavement apogists have clearly NEVER read the Constitution of the Confederacy which enshrined its federal right to deny and overrule the "states right" of any confederated state to abolish human slavery.

It was never about states rights. It was always about the cause of human enslavement. That's their Lost Cause.

Outside my home office window are the dried husks of plants that I haven't bothered to clean up. One, because I keep forgetting, but also because it's a pretty busy place and you never know what will show up. Birds have been finding all of the little seeds. On warm days flies are slowly crawling over them. Today, rainy and 43˚F, there's some fragile flying insects with translucent wings bopping about.

When non-white people tell you they experience a problem with racism on Mastodon, BELIEVE THEM.

Show thread

ma ktoś pomysł, jak w kulturalny, ale skuteczny sposób ruszyć temat higieny cyfrowej w szkole? Nie chodzi o zakaz smartfonów, bo to jeszcze nie ten etap, raczej o uświadomienie problemu, zachęcenie, żeby szkoła wzięła udział w jakichś warsztatach, żeby nauczyciele zainteresowali się tematem i przekazywali wiedzę dzieciakom itp. Boję się, że przy moich kompetencjach społecznych albo wyjdzie chamsko, albo w tonie przepraszającym, a ja bym chciała miło, ale skutecznie...

#szkoła #higienacyfrowa

When I took the dog out this morning, I saw this. I can’t believe my camera phone captured it.

#fullmoon

und gallertbecher, ascocoryne, ich denke großsporige, a. cylichnium

#fungi
#pilze

Jakie rozwiazanie jest dla Was bardziej naturalne przy wysylaniu wiadomosci / wpisow:
#UX #UI

Sometimes the featured photo on my iPhone really makes me grin. Here is today’s little slice of silliness. #DogsOfMastodon #Husky #Corgi #BostonTerrier

Hey #37C3, a plea from a friend of mine:

"""
I lost/misplaced my Thinkpad T14 laptop with a black and white rabbit sticker on the back of the monitor, and a Milliways sticker on the back, in or around Saal H (assemblies). Help much appreciated. This might have happened around the Hardware Hacking Area.
"""

I also happen to know that it probably has a fresh TeX sticker on the laptop cover.

If anyone finds it, please do let me know. Thank you! :blobcatheart:

A team led by physicist Chien-Shiung Wu obtained the first experimental confirmation of parity violation in the decay of Cobalt-60, #OTD in 1956.

Her theory colleagues received a Nobel for predicting this phenomenon, but she was left off the prize.

Image: Smithsonian Institution Archives

I just agreed to have a documentary filmmaker come film my farm and my sky full of satellites in February. This'll be interesting!

(I've done this before with a CNN crew cnn.com/2022/04/04/world/satel, but I think the documentary aspect will be very very different)

I hope this documentary will be a powerful tool for telling people how the billionaire space race is destroying so much: the atmosphere, the environment around rocket launch sites, and of course the increasingly bad mess in orbit.

Show older
CleverLibre Social

CleverLibre Social is an inclusive social instance for open discussion, learning, and community.
All cultures welcome.
Hate speech and harassment strictly forbidden.